Łokieć tenisisty

Łokieć tenisisty to bardzo uciążliwa choroba dotykająca coraz więcej osób. Nazwa schorzenia jest jednak myląca, gdyż nie dotyczy ona jedynie sportowców czy osób wyczynowo lub nawet amatorsko uprawiających grę w tenisa. Dotyka ona przede wszystkim osoby pracujące w biurach, warsztatach lub np. przy kasie w sklepie.

Przyczyny choroby

Główną przyczyną choroby jest wielokrotne powtarzanie określonego, stałego wzorca ruchowego. I nie ma tu znaczenia fakt, że jest to prosta czynność, która ani nie męczy ani nie wymaga od nas większego wysiłku fizycznego. Najważniejsze jest to, że dany ruch jest powtarzany setki czy tysiące razy w jednakowy sposób. Na skutek takiej monotonnej pracy dochodzi do przeciążenia ścięgien prostowników nadgarstka przy ich przyczepie do nadkłykcia bocznego kości ramiennej. Taka jednostajność ruchu powielana wielokrotnie prowadzi do powtarzających się przeciążeń a te z kolei do mikrouszkodzeń włókien ścięgien.

Problem „łokcia tenisisty” może również wystąpić u osób, które na co dzień stronią od wysiłku fizycznego, a ich ręce nie są przyzwyczajone do pracy lub zwiększonego wysiłku fizycznego. Taka sytuacja może znacząco osłabić mięśnie, a w konsekwencji może doprowadzić nawet do ich zaniku. W momencie gdy występuje zwykła życiowa konieczność wykonania nieco cięższej pracy np. noszenie, przykręcanie czy prace ogrodowe, może dojść do naderwania włókien ścięgien.

Objawy „łokcia tenisisty”

W przypadku „łokcia tenisisty” pacjent opisuje swoje dolegliwości jako ostry ból występujący po bocznej stronie stawu łokciowego, niekiedy promieniujący wzdłuż przedramienia aż do nadgarstka. Zwykle pojawia się gdy ruszamy ręką. Jednak bywa też tak, że ból jest stały, występuje nawet w spoczynku, a okolica przyczepu ścięgien staje się ocieplona i obrzęknięta.

Nasilające się dokuczliwe objawy nastręczają dużych problemów w codziennym życiu, ponieważ ból skutecznie uniemożliwia wykonywanie nawet najprostszych czynności, takich jak podnoszenie kubka z kawą czy odkręcanie butelki. W ostrych stanach zdarza się, że otwieranie drzwi czy przekręcenie klucza w zamku jest tak bolesne, że aż niemożliwe do wykonania.

Leczenie i działania naprawcze

Leczenie powinno rozpocząć się od dokładnego wywiadu z pacjentem, w czasie którego należy spróbować określić przyczynę choroby. Kiedy uda się to zrobić, chory powinien zaprzestać dalszego przeciążania mięśni, co w większości przypadków jest niestety niewykonalne ze względu na różnego rodzaju życiowe zobowiązania, obowiązki domowe i zawodowe. W takiej sytuacji należy starać się zoptymalizować sposób i warunki pracy tak, aby była ona wykonywana maksymalnie ergonomicznie. Należy także zastosować wszelkie możliwe środki i sposoby, które nie będą dopuszczać do dalszego uszkadzania i podrażniania ścięgien.

Następnym etapem leczenia jest podjęcie dobrze dobranej terapii, adekwatnej do występujących objawów, czasu w którym występują oraz przyczyn jakie doprowadziły do obecnego stanu. Dysponując wieloma metodami i czynnikami, przy pomocy których można pozytywnie działać na ciało pacjenta, doświadczony terapeuta we współpracy z lekarzem decyduje o ich optymalnym połączeniu, aby przynieść jak najlepsze efekty w poprawie stanu pacjenta dotkniętego opisywaną dolegliwością.

Leczenie „łokcia tenisisty” powinno być wielopłaszczyznowe i tu najlepiej sprawdza się terapia łączona. Zabiegi z zakresu terapii manualnej i kinezyterapii powinny zostać uzupełnione o zabiegi fizykoterapeutyczne – np. laseroterapia, pole magnetyczne, ultradźwięki, krioterapia miejscowa, zabiegi z wykorzystaniem prądu elektrycznego, a także kinesiotaping.

Należy pamiętać, że leczenie to proces, w którym dobór form i metod działania niejednokrotnie ulega zmianie. Stosowanie wszystkich metod w jednym czasie nie jest potrzebne i nie przyniesie szybszych efektów dlatego tak duże znaczenie w przebiegu terapii ma stała komunikacja z pacjentem, ciągłe sprawdzanie i badanie objawów, a także umiejętne dobieranie działań do aktualnego etapu i postępów leczenia.

W przypadku przewlekłych problemów – np. bardzo ostrego stanu pacjenta, który nie reaguje na działania fizjoterapeutyczne, pomocne jest zaangażowanie lekarza specjalisty. Różnego typu iniekcje bezpośrednio w obszar występowania dolegliwość, pozwalają zmniejszyć lub wyciszyć ból, osłabić objawy, a także przyspieszyć efekty terapii. Trzeba jednak pamiętać, że samo złagodzenie bólu nie jest równoznaczne z „wyleczeniem” tej dolegliwości. Wiedząc, że jest to dolegliwość, w której dochodzi do zwyrodnienia, uszkodzenia i osłabienia ścięgien, cały proces leczenia powinien zawierać działania mające na celu powrót do pełni sił i sprawności mięśni oraz powrót wszystkich funkcji ręki bez jakichkolwiek ograniczeń i bólu.

Ostatni etap to profilaktyka. Polega ona na wdrożeniu nowych nawyków zmniejszających przeciążenia podczas pracy, tak aby problem już więcej nie wrócił.

Warto zaznaczyć, że leczenie „łokcia tenisisty” bywa długotrwałe. Zawsze powinno się zakończyć dopiero wtedy i tylko wtedy gdy pacjent nie ma już żadnych objawów związanych z bólem czy ograniczeniami ruchomości a funkcje ręki – siła, czucie, sprawność i wytrzymałość mięśni, wróciły do stanu, który jest co najmniej taki jak przed wystąpieniem dolegliwości.