Wywiad z Sergiuszem Kuleszą, jednym z naszych najlepszych fizjoterapeutów.

Przedstawiamy wywiad z Sergiuszem Kuleszą, jednym z naszych najlepszych terapeutów. Sergiusz ma ponad dziesięcioletnie doświadczenie w dziedzinie rehabilitacji i fizjoterapii. Na co dzień w Form zajmuje się pacjentami z problemami ortopedycznymi, a także prowadzeniem terapii pooperacyjnych i treningów funkcjonalnych.

Odtwórz wideo

Jak to się stało, że zostałeś fizjoterapeutą?

Sergiusz: Od zawsze gdzieś kierowało mną zamiłowanie do sportu, do ruchu i aktywności z jednej strony a z drugiej chęć pomagania innym w sytuacjach trudnych albo takich, które wydają się bez wyjścia. Pod koniec liceum wybór był już w miarę oczywisty – AWF i rehabilitacja.

Jakimi metodami posługujesz się w swojej codziennej pracy z pacjentami?

Sergiusz: Głównie wykorzystuję terapię manualną w szeroko rozumianych problemach walki z bólem. Drugą dziedziną są treningi funkcjonalne i treningi przygotowujące do uprawiania określonej dyscypliny sportu w końcowych etapach rehabilitacji.

Czy masz jakąś konkretną specjalizację w ramach rehabilitacji, jakąś konkretną metodę, którą się lubisz posługiwać?

Sergiusz: Powiem tak – najbardziej lubię pacjentów aktywnych – takich, którzy są blisko sportu. Drugą dziedziną jest praca z pacjentami cierpiącymi na dolegliwości związane z kręgosłupem – bardzo szeroko pojęte. Trzecią ulubioną dziedziną jest staw kolanowy.

Rehabilitacja to bardzo ogólne i dosyć potoczne określenie. W jej skład wchodzi wiele specjalizacji, metod, technik. Czy mógłbyś nam to przybliżyć? Np. czym jest terapia manualna, czym jest kinezyterapia, a czym fizjoterapia? Na czym polegają różnice między tymi dziedzinami czy technikami rehabilitacji?

Sergiusz: Terapią manualną nazwiemy tak naprawdę każdy dotyk terapeuty skierowany w stronę ciała pacjenta. W momencie kiedy jest ten kontakt, to już mówimy o terapii manualnej, czy to będzie masaż klasyczny, czy bardziej zaawansowane techniki mobilizacji, manipulacji – to już jest terapia manualna. 

Fizykoterapią nazwiemy takie działanie kiedy wykorzystujemy jakiegoś rodzaju energię fizykalną. To będzie ciepło, zimno, prąd elektryczny, pole magnetyczne, działanie wody albo lasera, czyli to co pacjenci znają z doświadczenia jako pewnego rodzaju „światełka”, „maszynki”, „urządzenia” – to jest fizykoterapia i ona służy jakby dopełnieniu terapii manualnej w momencie kiedy mamy pacjenta z bólem i chcemy się tego bólu pozbyć, żeby zacząć z nim pracować manualnie. Nigdy nie stosujemy fizykoterapii jako samodzielnej ścieżki, zawsze ją uzupełniamy. Do tego mamy cały zakres terapii opartych na ćwiczeniach z użyciem lub bez użycia sprzętów.

"Obecnie są badania, które potwierdzają to, że operacje na pacjentach przygotowanych rehabilitacyjnie, dają lepszy i szybszy efekt."

Kiedy rehabilitacja jest koniecznością, kiedy można się bez niej obejść?

Sergiusz: Właściwie bym powiedział, że zawsze się znajdzie coś, co możemy dla pacjenta zrobić, poprawić w funkcjonowaniu jego ciała. Nawet jeśli jest to jakiś drobny mały problem, niewielka dolegliwość to terapeuta coś zaradzi, poprawi, przyniesie ulgę albo usprawni działanie ciała.

Czy można sobie wyobrazić dzisiaj skuteczne leczenie w dziedzinie ortopedii i neurochirurgii, w których rehabilitacja nie byłaby uwzględniona?

Sergiusz: Nie! Nie ma takiej możliwości. Moim zdaniem rehabilitacja jest potrzebna na tak wielu etapach leczenia – czy to przed operacją – aby przygotować pacjenta, czy po operacji, aby przyśpieszyć powrót do zdrowia. Niejednokrotnie to jest alternatywa dla samej operacji. Obecnie są badania, które potwierdzają to, że operacje na pacjentach przygotowanych do operacji rehabilitacyjnie, dają lepszy i szybszy efekt. Lekarz jest w stanie uzyskać lepsze efekty. Następnie kontynuacja w procesie leczenia i rekonwalescencji znacznie przyśpiesza powrót do zdrowia.

Czy rehabilitację można rozpocząć bez konsultacji z lekarzem specjalistą?

Sergiusz: Tak, jeśli to rehabilitant dyplomowany będzie ją prowadził. Fizjoterapeuci podczas studiów są uczeni diagnostyki pacjenta, jesteśmy w stanie przebadać pacjenta „od stóp do głów” stwierdzić gdzie leży problem. Oczywiście w momencie kiedy zobaczymy, stwierdzimy jakieś bardzo niepokojące objawy tzw. „czerwone flagi”, wtedy zdejmujemy ręce z pacjenta i wysyłamy na „dodiagnozowanie”, dodatkową konsultację z lekarzem specjalistą, lub na wykonanie badań dodatkowych, żeby się utwierdzić czy na pewno możemy z tym pacjentem pracować, czy jest to bezpieczne.

Na co należy zwrócić szczególną uwagę decydując się na rehabilitację, podjęcie terapii i wybór rehabilitanta?

Sergiusz: Należy szukać odpowiednich osób. Co to znaczy? Bezwzględnie po studiach i najlepiej takich, które mogą się pochwalić już jakimś doświadczeniem w tej dziedzinie, stażami lub doświadczeniem w dobrych jednostkach, przychodniach czy klinikach. Unikać osób przygodnych. Wciąż zdarzają się domorośli kręgarze, masażyści, znachorzy. Naprawdę trzeba uważać. Wciąż trafiają do nas pacjenci po różnych przejściach i niedobrych doświadczeniach.

Po czym poznać, że w danym przypadku rehabilitacja jest absolutnie niezbędna?

Sergiusz: Kiedy pacjent sobie nie radzi ze bólem albo ma utrudnione codzienne funkcjonowanie. Kiedy z jakiegokolwiek powodu jego ciało jest ruchowo ograniczone. Czy jest to długotrwały ból, czy tylko drobne dolegliwości, czy niegroźny wypadek, czy też poważna operacja – wszędzie tam rehabilitacja jest absolutnie niezbędna. Bez rehabilitacji efekty leczenia będą zawsze dużo słabsze.

"Jak wspomniałem, każda terapia powinna się rozpocząć zbadaniem pacjenta, wykonaniem terapii próbnej, badaniem tego pacjenta „na dotyk”, wzięciem pod uwagę badań obrazowych i zaleceń lekarza specjalisty."

Jak długo powinna trwać rehabilitacja? Kiedy wiadomo, że możemy jej zaprzestać?

Sergiusz: Możemy do tego podejść dwojako. Albo oceniać to na podstawie stworzonych, dedykowanych programów terapeutycznych pod określone schorzenia. Takie jednostki terapeutyczne mają określony czas i intensywność dla określonych schorzeń na określonych etapach leczenia czy terapii. Możemy też powiedzieć, że ta rehabilitacja się kończy wtedy kiedy zlikwidujemy ból odczuwany przez pacjenta i przywrócimy pełną funkcję okolicy czy kończyny – do stanu najbardziej odpowiadającego sytuacji przed wystąpieniem choroby czy powstaniu urazu bądź kontuzji.

Czy można się „samorehabilitować”?

Sergiusz: Nasz organizm posiada zdolność do samoregeneracji. Prawidłowo skonfigurowana rehabilitacja ma na celu pokierowanie tym procesem leczenia tak, żeby on przebiegł jak najlepiej, jak najsprawniej i żeby w konsekwencji tego procesu samoregeneracji nie powstały jakieś kompensacje i nieprawidłowości. Bo takie zjawiska mogą później sprawiać pacjentowi problem. Drugim ważnym aspektem jest praca własna pacjenta ze swoim ciałem na podstawie wskazań i zaleceń w czasie rehabilitacji prowadzonej w gabinecie.

Czy zdarza się, że zastosowane metody rehabilitacji są nieskuteczne lub szkodliwe?

Sergiusz: Zdarza się, że metody rehabilitacji są niewłaściwie dobrane do schorzenia i potrzeb pacjenta. Najczęściej w wyniku źle przeprowadzonego wywiadu. Dlatego tak wielką wagę przykładamy do badań. Drugim elementem „zabezpieczającym” jest nieustanna uważność i skupienie na pacjencie i jego reakcjach w trakcie prowadzenia terapii. Już najdrobniejsze nieprawidłowe symptomy powinny wstrzymać terapię lub spowodować jej zmianę.

Rozwińmy ten temat. Jak się dowiadujemy, że stosowane metody są trafnie dobrane? Skąd wiemy, że dana metoda jest właściwa? Jeżeli pojawiają się jakieś nieprawidłowości to w jaki sposób należy to skorygować?

Sergiusz: Jak wspomniałem, każda terapia powinna się rozpocząć zbadaniem pacjenta, wykonaniem terapii próbnej, badaniem tego pacjenta „na dotyk”, wzięcie pod uwagę badań obrazowych i zaleceń lekarza specjalisty. Jeśli wykonamy sobie test „przed” i „po”, no to mamy faktyczną zmianę – widzimy, że się pacjent „poprawił”. Analogicznie jeśli po naszej terapii pacjent poczuje się gorzej albo zakres ruchu się zmniejszył to wiemy, że coś poszło nie tak, że trzeba korygować. Takim bardziej ogólnym wyznacznikiem będzie ogólne samopoczucie pacjenta, jeśli on czuje się lepiej, ma mniejszy ból, jego funkcjonowanie na co dzień się poprawia, to wtedy też wiemy, że nasze metody są dobrze dobrane. Ale takim twardym dowodem to zawsze jest wykonanie testu, zbadanie bolesnego ruchu czy funkcji, jeśli się poprawiło no to znaczy, że jesteśmy na dobrej drodze i trzeba po prostu dalej „drążyć” temat. Oczywiście zależy od przypadku ale trzeba pamiętać, że rehabilitacja to jest żmudny proces.

Wspominasz o badaniach. Jakie badania są potrzebne do rozpoczęcia terapii?

Sergiusz: Badanie wykonane przez samego fizjoterapeutę. Jeśli spotykam się pierwszy raz z pacjentem wykonuję swoje badanie fizjoterapeutyczne, w czasie którego badam zakresy ruchu, szukam różnych objawów, które są dla mnie informacjami, także „czerwonych flag” czyli objawów wymagających konsultacji z lekarzem specjalistą. To jest taka moja podstawowa baza informacji na temat pacjenta. Jeśli mówimy o badaniach dodatkowych to badania obrazowe i badania krwi.

"Dzięki temu, że już współpracujemy z tymi lekarzami od dłuższego czasu oni wiedzą dokładnie na co nas stać, co potrafimy zdziałać z danymi pacjentami. Z kolei my też się komfortowo czujemy, bo w momencie kiedy terapia z pacjentem przebiega inaczej niż powinna to mamy lekarza na pokładzie, z którym możemy się skonsultować, mamy psychologa, do którego możemy pacjenta wysłać."

Prawidłowa terapia to pewnego rodzaju proces, pewnego rodzaju cykl, który się odbywa w  turach ćwiczeń i zabiegów! Jak taki proces się planuje?

Sergiusz: Wszystko zależy od problemu, z jakim pacjent do nas przyjdzie. I tu zawsze będą dwa główne parametry – częstotliwość i intensywność. Z pacjentem po zabiegu operacyjnym – zwłaszcza w pierwszym okresie – będziemy pracować troszkę częściej. Z kolei z pacjentem, który np. już jest dłużej po operacji albo nie ma poważnego problemu bólowego, możemy sobie pozwolić na niższą częstotliwość, ale planujemy to zawsze w zależności od schorzenia. Czasem też to wszystko zależy od tego ile pacjent ma czasu po prostu – takie prozaiczne rzeczy czasem też wchodzą w grę i musimy je uwzględnić.

Czy istnieje coś takiego jak najbardziej uniwersalna metoda rehabilitacyjna?

Sergiusz: Najbardziej uniwersalna metoda? Można by powiedzieć, że jedną z takich metod to jest PNF a drugą ogólnie pojęta terapia manualna. To są takie dwie główne metody, którymi tak naprawdę można popracować z każdym pacjentem. Ale trzeba też pamiętać, że każdy pacjent się różni, więc nie możemy ciągle operować jednym zasobem technik i każdego pacjenta tymi samymi technikami próbować leczyć bo w końcu trafimy na takiego, któremu nie pomożemy. Zawsze potrzebna jest wiedza, znajomość możliwie wielu technik. Trochę to jest tak, że są pewne specyficzne metody, które na przykład stosuje się w neurologii inne są specyficzne bardziej dla ortopedii – i te metody są najbardziej skuteczne w swoich kategoriach a na odwrót już nie do końca.

"W wyniku operacji zdarzyło się powikłanie – takie jedno jedyne na milion – pacjent miał ogromnego pecha bo w wyniku tego powikłania doznał porażenie obydwu kończyn. Nie był w stanie ich w ogóle podnosić do góry. Aktualnie ten pacjent jest w takim stanie, że w zupełności sobie radzi ze światem dookoła, normalnie funkcjonuje, nie ma problemów w codziennym życiu."

Co to jest rwa kulszowa? Jak można ją leczy metodami terapeutycznymi?

Sergiusz: Rwa kulszowa jest – można powiedzieć – objawem jakiegoś konfliktu z korzeniem nerwowym. W momencie kiedy mamy promieniujący ból do kończyny dolnej zazwyczaj jednostronnie, ale bywają też rwy obustronnie, ból promieniujący do uda czy nawet do podudzia, a nawet do pięty, stopy a w skrajnych przypadkach do samych palców. Mogą również temu towarzyszyć zaburzenia neurologiczne jak zaburzenia czucia, utrata siły mięśniowej jeśli ten konflikt z korzeniem jest bardzo poważny. Rwa kulszowa jest objawem spowodowanym przez szereg różnych struktur. Najpowszechniejsze to zmiany w obrębie dysków i zwyrodnienia stawów. Rehabilitacja jest tutaj moim zdaniem pierwszą kategorią pomocy. Jesteśmy tak naprawdę w stanie już w trakcie pierwszej wizyty znacząco pomóc pacjentowi. Zdarza się, że pacjenci już po pierwszej wizycie wychodzą bez bólu.

Co to jest przepuklina kręgosłupa? I czy można ją leczyć za pomocą fizjoterapii?

Sergiusz: Przepuklina dotyczy struktury w kręgosłupie, którą jest krążek między kręgowy, potocznie nazywany też dyskiem. Z przepukliną mamy do czynienia już wtedy kiedy krążek zaczyna się uwypuklać a w ekstremalnym stadium kiedy się rozerwie i wyleje się jądro galaretowate. To będzie drażnić struktury nerwowe w okolicy powodując bóle. Jest to dosyć poważny stan kwalifikowany do zabiegu operacyjnego, ale nawet w takich przypadkach też potrafimy pomóc pacjentowi redukując ból terapeutycznie a w wielu przypadkach zapobiec operacji.

Czy zdarzyło Ci się uratować pacjenta od poważnego kalectwa albo upośledzenia przy pomocy metod, którymi posługujesz się prowadząc rehabilitację?

Sergiusz: Myślę, że znalazłbym przynajmniej jednego takiego pacjenta. W wyniku operacji zdarzyło się powikłanie – takie jedno jedyne na milion – pacjent miał ogromnego pecha bo w wyniku tego powikłania doznał porażenie obydwu kończyn. Nie był w stanie ich w ogóle podnosić do góry. Aktualnie ten pacjent jest w takim stanie, że w zupełności sobie radzi ze światem dookoła, normalnie funkcjonuje, nie ma problemów w codziennym życiu. Jeszcze są niewielkie pozostałości, nad którymi pracujemy ale w zasadzie nie widać, że coś mu kiedykolwiek dolegało.

Co to jest świadomość ciała? Wspomniałeś o tym, że ludzie często takiej świadomości nie mają.

Sergiusz: Bardzo często! Świadomość ciała jest bardzo rzadka u pacjentów, którzy przychodzą po raz pierwszy. Prosty przykład – w momencie kiedy badam pacjenta, próbuję wydobyć jakieś informacje o charakterze i źródle bólu to on nie potrafi mi odpowiedzieć na pytania. „Co czujesz, gdzie czujesz, jak czujesz, gdzie boli” albo „Czy to ciągnie, rozpycha, piecze, pali, czy się rozchodzi, czy promieniuje lub kłuje”? Pacjenci mają problem z doprecyzowaniem tego co czują jak czują oraz gdzie czują. Proces rehabilitacji służy także temu aby pacjenci mogli się nauczyć własnego ciała. Szczęśliwie uczą się, zaczynają uczestniczy jakby trochę aktywniej w tym procesie, a nie tylko się bezwiednie poddają zabiegom. Zaczynają mieć taką wewnętrzną potrzebę uczestniczenia w tym procesie i też z niego coś dla siebie chcą wynieść. Zaczynają czuć to swoje ciało, przechodzą wewnętrzną przemianę, która jest bardzo, bardzo pomocna w całej terapii.

Rozmawialiśmy o terapiach, które prowadzisz z pacjentami bez konkretnych dolegliwości!

Sergiusz: Tak, to są bardzo przyjemni pacjenci do pracy. Nie trzeba tyle główkować, jest mniej stresu i więcej harmonii. To nie są pacjenci cierpiący a bardziej tacy, którzy dbają o siebie w sensie profilaktycznym albo świadomie rozpoczynający poważniejszą aktywność fizyczną, jakieś treningi. Możemy po prostym badaniu znaleźć kilka ogniw, które mogły by sprawić kiedyś tam problem i się tym zająć, żeby nie zamieniły się w problem. To taka profilaktyka szeroko pojęta i uważam, że to jest klucz do długotrwałego zdrowia i dobrej kondycji ale także zabezpieczenie się przed kontuzjami i urazami.

Czy taką profilaktyczną terapię można stosować cały czas na zasadzie treningów?

Sergiusz: Jak najbardziej! Ja mam garstkę takich pacjentów, którzy do mnie przychodzą od lat i tak naprawdę nie mają jakiegoś konkretnego problemu, pracujemy sobie, na bieżąco się rozciągamy, wykonujemy ćwiczenia, od czasu do czasu coś się zadzieje ale dzięki temu, że pacjent regularnie przychodzi to wyłapujemy ten problem w najwcześniejszej fazie kiedy jest się go najłatwiej pozbyć. Wtedy właściwie wystarczą jedne zajęcia i po problemie. Na przykład pacjenci, którzy pracują w biurach przychodzą się porozciągać bo w domu im się nie chce ćwiczyć albo mają problem, żeby się zmobilizować. Pomagamy im w tym i jednocześnie chronimy przed nieprawidłowościami, które mogłyby prowadzić do kontuzji.

Jak się ma poziom terapii i rehabilitacji w Polsce do tego w Europie zachodniej?

Sergiusz: Polska bardzo dobrze stoi jeśli chodzi o fizjoterapię i rehabilitację. Mamy naprawdę dobrych specjalistów, dobrze wyszkolonych. Polacy specjaliści jeżdżą się szkolić do ośrodków na całym świecie. Naprawdę jeśli chodzi o doświadczenie, wiedzę i poziom ogólny nie ustępujemy innym krajom.

Czy w Form Grupa Lekarska praca między fizjoterapeutami, a lekarzami polega na pracy w teamie?

Sergiusz: Schemat tej pracy polega na tym, że jesteśmy w kontakcie z lekarzem. Ścieżka jest taka, że pacjent trafia do lekarza, lekarz kieruje do nas. Dzięki temu, że już współpracujemy z tymi lekarzami od dłuższego czasu oni wiedzą dokładnie na co nas stać, co potrafimy zdziałać z danym pacjentami. Z kolei my też się komfortowo czujemy, bo w momencie kiedy terapia z pacjentem przebiega inaczej niż powinna to mamy lekarza na pokładzie, z którym się możemy skonsultować, mamy psychologa, do którego możemy pacjenta wysłać. Zatem pacjent ma pełną opiekę i się tworzy wokół niego taki zespół zadaniowy i to jest komfortowe dla wszystkich tak naprawdę.

Ale jest tak, że pracujecie w teamie?

Sergiusz: Tak! Jeśli jest tylko taka możliwość, żeby pójść na zabieg i zobaczyć co dokładnie lekarz zrobił, które struktury poruszył – to dla nas jest najlepsza możliwa informacja. Wtedy wiem pracując z pacjentem, z której struktury ma tak naprawdę ból. Lekarz przeciął to i to, ta i ta tkanka została naruszona w trakcie zabiegu. To jest 100% wiedzy dla terapeuty. Dobrze jest uczestniczyć w całym procesie od samego początku do samego końca. Oczywiście nie zawsze jest taka możliwość ale w czasie konsultacji w FORM wymieniamy się na bieżąco postępami leczenia i terapii albo w bezpośrednich spotkaniach albo przez wgląd w system.

Czy można powiedzieć, że istnieje jakaś średnia długość terapii rehabilitacyjnej?

Sergiusz: Nie! Nie ma tak, to tak nie działa. To jest zawsze bardzo indywidualne. Są przypadki, że pacjent – przykładowo – ma skręconą kostkę. Ja jestem w stanie przywrócić go do pełni sprawności w kilka spotkań. Za tydzień przychodzi kolejny pacjent też ze skręconą kostką i pracujemy trzy miesiące zanim dojdzie do pełni sił. Każdy jest inny po prostu więc trudno to tak uśrednić, ale takim standardem przyjętym w klinikach jest jednostka 10 spotkań, większość nieskomplikowanych przypadków jesteśmy w stanie przez te 10 spotkań rozwiązać. Wyjątki to komplikacje i przypadki pooperacyjne – tu potrzeba więcej czasu i wysiłku.

Czy to specyfika organizmu o tym decyduje?

Sergiusz: Też! Jest wiele czynników – kto i co w życiu przeszedł, ile chorował, w jakim ogólnym stanie jest jego organizm, dbanie o dietę, choroby towarzyszące typu np. cukrzyca, ogólne wysportowanie. Wszystkie procesy powrotu do zdrowia będą przebiegały w zależności od stanu ogólnego organizmu. Ja nie lubię się w takie sztywne ramy wpisywać ale warto wiedzieć i znać pewne widełki czasowe po to żeby móc reagować. Przykładowo jak pracuję z moim pacjentem po operacji kolana i mamy trzeci miesiąc a nie mamy pełnego zgięcia i wiemy, że dla takiego zabiegu to w trzecim miesiącu powinien być już pełen zakres to to jest jakiś sygnał do działania typu powrót do lekarza, badania, diagnoza, korekta i dalsza terapia.

Czy sport może być formą rehabilitacji? Czy może być włączany w trakcie rehabilitacji?

Sergiusz: Wszystko zależy od tego co rozumiemy przez sport w tym określonym momencie jakim jest rehabilitacja. Czy jest to aktywność fizyczna typu lekki rower, pływanie czy ostry mecz w piłkę nożną? Wszystko jest płynne. Ja bym powiedział, że sport to może nie ale aktywności fizyczne możemy na różnych etapach rehabilitacji z powodzeniem wdrażać, korzystać z nich jako pewnej pomocy w całym procesie terapeutycznym.

A czy jest jakaś aktywność ruchowa, którą szczególnie polecasz?

Sergiusz: Taka „złota trójka” to jest rower, pływanie i spacery. Ewentualnie nordic walking. To są takie bazowe aktywności, które w miarę bezpiecznie można wprowadzać, bez ryzyka poważniejszych kontuzji – oczywiście jak wszystko z głową i umiarem.

Czy pracujesz ze sportowcami po poważnych kontuzjach i urazach związanych ze sportem wyczynowym?

Sergiusz: Tak – jak najbardziej! Osobiście staram się pracować jak najwięcej ze sportowcami i taka praca zawsze przynosi wiele satysfakcji ale też wyzwań. Główny problem zawsze polega na jak najszybszym przywrócenia zawodnikowi pełni sił, umożliwienia powrotu do treningów i startów.

Wywiad opublikowano: 06/01/2020